• videos gay
  •  top

    Wojciech Kopeć Ambasadorem 14 Biegu Filipidesa

    Funkarta BF 2019 Kopec W Wojciech Kopeć od wielu lat należy do czołówki długodystansowców w naszym kraju. Na swoim koncie ma także wiele zwycięstw w biegach maratońskich na całym świecie. W ubiegłym roku został uznany najlepszym debiutantem w ultradystansowych biegach górskich w Polsce. Cieszymy się, że zawodnik elity dołącza do grona Ambasadorów 14 Biegu Filipidesa.


    Zapraszamy do lektury krótkiego aczkolwiek ciekawego wywiadu jakiego udzielił nam zawodnik i trener w jednej osobie Wojciech Kopeć.
    1. Jak rozpocząłeś przygodę ze sportem. Od kiedy wyczynowo trenujesz biegi?

    Zacząłem dość późno ponieważ karierę zacząłem będąc już na pierwszym roku w liceum. Zawsze byłem jednak uzdolniony sportowo, bardzo dobrze grałem w piłkę nożną, kopało się w szkole oraz po za szkołą, ale jednak mój nauczyciel od W-F w gimnazjum zobaczył, że jestem nadprzeciętnie uzdolniony jeżeli chodzi o wydolność i wytrzymałość, dodatkowo byłem raczej niskim chłopcem drobnej postury ale zbudowany z grubej kości oraz zbity, wiec nie byłem tak chudy. Myślę, ze to dla tego, że mieszkałem na Wsi w Swaderkach w Gminie Olsztynek, obok gospodarstwa rybackiego Swaderki, do szkoły wstawałem bardzo wcześnie rano bo około 6:15, szybkie śniadanie i miałem około 1 km do przystanku autobusowego gdzie zazwyczaj biegłem ponieważ zawsze za późno wychodziłem na niego. Dodatkowo zdrowa żywność w postaci ryb (Polecam jak ktoś nie był zajechać do Smażalni w Swaderkach- genialny smażony pstrąg nigdzie takiego nie zjecie), pływałem dużo bo mieszkam dosłownie 200-300m od jeziora, wiec pływało się dużo, biegałem i jeździłem rowerem po okolicznych lasach zbierając puszki oraz butelki ( kiedyś się tak czyściło las a przy okazji zarabiało), wiadomo praca z tatą w lesie i domowe obowiązki wiejskiego chłopca. Jednak zawsze chciałem coś trenować i dlatego zdecydowałem się na szkołę w Olsztynie ( LO VI), gdzie mieszkałem w internacie. Tam poznałem wtedy jednego z najzdolniejszych biegaczy w Polsce : Damian Pieterczyka – wielokrotnego medalistę MP, którego poprosiłem o to aby zaprowadził mnie do trenera w Gwardii Olsztyn – Zbigniewa Ludwichowie. Na początku się bawiłem 2-4 razy w tyg. bo trener uważał, że jestem za stary już aby zrobić formę i walczyć o medale MP, jednak ja powiedziałem sobie, że dam radę i za 2 lata będę w kadrze polski. Początki były ciężki, ponieważ od razu w styczniu w moim pierwszym miesiącu trenowania musiałem zrobić przymusowe wolne ponieważ złamałem obojczyk jeżdżąc na łyżwach po jeziorze. Dlatego miesiąc mi odpadł, pamiętam jak dzisiaj, ze zdjąłem sam gips i zacząłem wcześniej biegać ponieważ bardzo chciałem jechać na MP w Przełajach w Międzyzdrojach , a miałem na to dosłownie 2 miesiąc aby po kontuzji się przygotować. Straciłem wtedy obóz na który miałem jechać, ale nie pojechałem bo złamałem ten obojczyk. Jednak trenowałem ambitnie, pierwsze zawody wojewódzkie w przełajach zakończyłem na 8 miejscu, potem pojechałem na przełaje międzywojewódzkie i tam już byłem 6 ( 2 z województwa), co dało mi przepustkę na MP w przełajach. Mistrzostwa ukończyłem na 13 miejscu ( od tej pory uważam, że 13 to mój numer szczęśliwy)- oczywiście pokonałem wszystkich moich rywali z Województwa i Makroregionu. Od tamtej pory nie przegrałem, żadnego wyścigu na szczeblu wojewódzkim i makroregionu na moich koronnych dystansach 3 i 5 km. Za rok już w pierwszym roku juniora zdobyłem medale na MP na 3 km i na 5 km z rekordami życiowymi na poziomie 14:30 i 8:26 odpowiednio brąz i srebro i zostałem powołany do kadry Polski.
    2. Kilka lat spędziłeś w USA. Uczyłeś się na jednym z tamtejszych uniwersytetów. Co studia, oprócz oczywiście wykształcenia wniosły do twojego życia? Czego w tym okresie nauczyłeś się jako zawodnik?
    -Oczywiście wiadomo dały mi wykształcenie na 3 kierunkach, które skończyłem, ale również dały mi to, ze poznałem bardzo dużo ciekawych ludzi z całego świata co otworzyło mi drogę do mojej kolejnej pasji, czyli Podróżowania. Dodatkowo pokazało mi, że trzeba trenować systematycznie aby był sukces, oraz nie przejmować się niepowodzeniami. Również pokazało mi ze wsparcie drużyny podczas treningów i biegów to bardzo ważna sprawa. A najważniejsze na 100% pokazało mi, że są różne szkoły treningu , każdy jest inny, ale organizm człowieka może się przystosować do każdego rodzaju treningu oraz do każdego rodzaju pogody itp. Zresztą teraz wykorzystuję moje doświadczenie które zdobyłem w USA w pracy z zawodnikami, których teraz sam prowadzę jako trener.
    3. Jak oceniasz poziom biegów długodystansowych, maratonu w naszym kraju?
    Uważam, że aktualnie Polska to kraj z bardzo dobrymi wynikami w maratonie. Mamy aktualnie bardzo wysoki poziom, jeden z najwyższych na świecie, wielu uzdolnionych i mocnych biegaczy jeżeli chodzi o maraton, jednak w dalekiej przyszłości może się to zmienić, bo na horyzoncie nie widać młodych następców. Teraz aktualnie ten poziom jest kosmicznie wysoki!
    4. Twoje najważniejsze osiągnięcia w dotychczasowej karierze sportowej to…
    - Jeżeli chodzi o biegowe to moim zdaniem złoty Medal na Mistrzostwach Europy w przełajach, do którego ja się nie dołożyłem, bo zachorowałem przed samym startem i niestety pobiegłem bardzo słabo, ale wtedy mieliśmy bardzo mocną fajną i równą grupę biegową. Oraz 5 miejsce indywidulanie na 10000 tys m na mistrzostwach Europy Juniorów.

    5. Czy są jakieś zawody, które szczególnie zapadły ci w pamięci? Czy był to może któryś bieg z nowym rekordem życiowym, czy wręcz odwrotnie?
    - Na 100% pamiętam bieg maratoński, gdzie biegłem na wynik 2:14:30 sam od początku gdzie po drodze pobiłem swój własny rekord życiowy na półmaraton, potem na 28 km złapała mnie ogromna kolka wątrobowa z która zmagałem się około 4 km i to właśnie zaprzepaściło mój bieg na połamanie 2:15:00 ale i tak jak na samotny bieg w temperaturze około 25 C i rezultat 2:17 jestem z tego dumny!

    6. Czy masz czas na robienie czegoś poza wyczynowym uprawianiem lekkoatletyki, jakie są twoje inne zainteresowania? Uwielbiasz podróżować…?
    Oczywiście, podróżowanie oraz sporty extremalne. Pdrózuję bardzo dużo, aktualnie zwiedziłem 74 kraje na świecie. Staram się zwiedzać i biegać w każdym miejscu na świecie! Nazywam to Turystyką biegową- jest to moja największa pasja. Kocham poznawać nowe kultury, nowe kraje, nowych ludzi oraz nowe zwyczaje i jedzenie. Lubię zwiedzać nowe miejsca , naturę oraz zwierzęta. Tak jak wspomniałem również kocham sporty extremalne: skaczę ze spadochronu oraz mam certyfikat nurka, dodatkowo moja pasją są motocykle, kocham jeździć na jednośladach- coś pięknego ta moc, szybkość, power oraz wiatr we włosach.

    7. Jakie masz cele na obecny i przyszły sezon startowy?
    Obecny sezon chciałbym nabiegać rekord życiowy w Maratonie- to jest dla mnie priorytet na ten rok.

    8. Po za realizacją własnych celów sportowych, prowadzisz wielu zawodników na różnym poziomie zaawansowania. Co mógłbyś doradzić debiutującym w zawodach na dystansie 10 km. podczas 14 Biegu Filipidesa?
    Jest to maj więc w tym roku pogoda powinna być łaskawa i w maju zawsze jest pięknie słonecznie i temperatura pomiędzy 10-20 C jest idealna na 10 km aby pobiec na rekord czy nawet przebiec rekreacyjne, jednak aby to zrobić bez kontuzji, z przyjemnością radził bym takim biegaczom przygotować się do tego dystansu choć troszkę. Radził bym minimum pobiegać 3 razy w tyg. od 4-12 km aby mieć pewność żeby przebiec ten dystans. Dodatkowo wprowadził zmienny trening, czyli jakaś siłę biegową w postaci podbiegów (delikatna) , dłuższe rozbieganie i zabawę biegowa oczywiście przeplataną, myślę ze 6 tygodni takiego przygotowania to minimum, polecał bym około 9-10 tygodni aby przygotować się pod dystans 10 km i przebiec go bez bólu z uśmiecham na twarzy.

    Dziękujemy za rozmowę

    Również dziękuję
    Pozdrawiam wszystkich biegaczy oraz organizatorów biegu
    Wojciech Kopeć- Trener Biegania

  • adultjoy latex shemales